Na TROPIE pamiątek przeszłości

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z przedstawicielkami Stowarzyszenia „Wczoraj, Dziś, Jutro”, działającego na terenie Gminy Gródek nad Dunajcem. Wywiad z założycielkami stowarzyszenia Małgorzatą Rybską i Renatą Rybską przeprowadził Piotr Firlej.

– Skąd pomysł na nazwę stowarzyszenia „Wczoraj, Dziś, Jutro”?

Małgorzata Rybska: Mój pomysł na nazwę stowarzyszenia był inny, mianowicie: „Na TROPIE Pamiątek Przeszłości”. Ostatecznie zwyciężył pomysł zaproponowany przez rzeźbiarza, malarza – Pana Stanisława Szarka. W zasadzie z dwóch powodów. Po pierwsze działalność stowarzyszenia obejmuje całą gminę, a po drugie podejmowane przez nas inicjatywy w zamyśle mają właśnie łączyć przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

– Może nazwę tą spożytkujecie Państwo przy innej okazji?

M.R.: „Na TROPIE Pamiątek Przeszłości” – tak może nazywać się izba regionalna, którą planujemy utworzyć w Tropiu. Nie ma takiego miejsca na terenie naszej gminy. W Tropiu, dzięki uprzejmości ks. proboszcza, otrzymamy w użyczenie budynek. Stworzymy w nim izbę regionalną, kawiarenkę, może nawet z małą gastronomią. To doskonałe rozwiązanie. W sezonie do zabytkowego kościółka przyjeżdżają liczne wycieczki. Chcemy pokazać naszą wspaniałą, wielowiekową tradycję i szeroko promować gminę.

Renata Rybska: Ponadto za umieszczeniem izby regionalnej w Tropiu przemawia o wiele ważniejszy argument. To miejsce odwiedził Karol Wojtyła jeszcze jako metropolita krakowski. Ufamy, że mając takiego Orędownika w Domu Ojca, podołamy wszelkim wyzwaniom. Warto wspomnieć, że nasze stowarzyszenie powstało w roku beatyfikacji Jana Pawła II.

– Stowarzyszenie ma być swoistym pomostem pomiędzy przeszłością a przyszłością.

M.R.: Do takiej postawy zachęcał Adam Asnyk w wierszu „Do młodych”, pisze: „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć sami macie doskonalsze wznieść”. Nie gubmy więc przeszłości, bądźmy tu i teraz, ale z myślą o przyszłych pokoleniach. To co dobre należy uświęcić i przekazywać. Jan Paweł II wielokrotnie powtarzał, że naród, który nie pamięta o swoich korzeniach, zatraca się.

– Stowarzyszenie oficjalnie rozpoczęło działalność w czerwcu. Co udało się zrobić w tak krótkim czasie?

M.R.: Na pewno najważniejszą sprawą było formalne zarejestrowanie stowarzyszenia.

R.R.: Ale jeszcze wcześniej udało nam się zorganizować dla radnych i zaproszonych gości śniadanie wielkanocne. Oczywiście tradycyjne. Bardzo się cieszyliśmy, bo wszystko przebiegało pomyślnie. No i nas zauważono (śmiech).

MR.: Tak. Jednak oficjalnie rozpoczęliśmy uczestnicząc w Żniwach w Paryi oraz w wojewódzkich dożynkach w Kamienicy. Zdobyliśmy wyróżnienie, a w Gazecie Krakowskiej znalazło się zdjęcie naszego wieńca. Zresztą tylko naszego. To była piękna kompozycja na tle woskowych sylwetek Św. Świerada i Św. Benedykta – patronów parafii Tropie. To dla nas wielka radość. Później była Agropromocja w Nawojowej, gdzie nasze pierniczki zajęły pierwsze miejsce i być może w przyszłym roku będą nominowane do Perły w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo.

R.R.: Dodam, że już dwa przepisy zostały dołączone do folderu Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu traktującego o dziedzictwie smaku. Ponadto nasze członkinie brały udział w: Święcie Suszonej Śliwki w Iwkowej, Fasolowych Żniwach w Roztoce-Brzezinach. Tam nasz „Piernik Zawiszy Czarnego” zajął II miejsce. Wzięliśmy też udział w uroczystościach 75-lecia OSP w Rożnowie. Na zakończenie sezonu turystycznego zorganizowaliśmy piknik – Sentymentalny Koncert Jesienny na „Cyplu” w Gródku nad Dunajcem i to był strzał w dziesiątkę.

– Ta ostatnia impreza cieszyła się sporym zainteresowaniem. Turyści z pewnością chcą wiedzieć, czy w przyszłym roku będzie ponownie organizowana?

M.R.: Myślę, że tak. Pan Piotr Jankowski, właściciel Ośrodka Wypoczynkowego „Barbara”, na terenie którego zorganizowaliśmy imprezę, bardzo nam pomógł. Za sentymentalne rejsy statkiem najpierw obniżył do minimum ceny biletów, a potem uzyskany dochód z rejsu przekazał na cele stowarzyszenia. Odwiedzających było bardzo wielu, tak jak i atrakcji. W czasie rejsu można było posłuchać opowiadań gawędziarki o Jeziorze Rożnowskim, śpiewać wspólnie piosenki przy dźwiękach gitary. Ogromnym powodzeniem cieszyły się warsztaty rękodzielnicze – kwiaty z gipiury. Mieliśmy wiele stoisk regionalnych, koronczarka zdradzała arkana sztuki koronki klockowej. Kawiarenka przyozdobiona w jesienną dekorację proponowała różnego rodzaju kawę, herbatę, ciastka. Z kolei w kuchni polowej panie ze stowarzyszenia serwowały grochówkę z zacierkami babci Rozalii. Były też pierogi, kiełbaski, karkówka, boczek, chleb pieczony na łopacie, swojski smalec, kiszone ogórki. Na deser okoliczna młodzież oraz koleżanka ze stowarzyszenia zorganizowała wernisaż. Wystawiono ciekawe prace malarskie.

Niektórzy pytali o piwo. Nasze stowarzyszenie organizuje wyłącznie imprezy bezalkoholowe. Wszak promujemy zdrowy tryb życia i opowiadamy się za odpowiednimi wartościami. Alkohol i tak zbiera swoje żniwo.

Nie zapomnieliśmy też o młodszych uczestnikach. Dzieci miały okazję wziąć udział w loterii fantowej. Żaden los nie był pusty! Wolontariusze prowadzili różne gry i zabawy. Pan Tadeusz Gargas bezpłatnie przewoził dzieci na bryczką zaprzężoną kucykami. W bajecznej scenerii, przy pięknej pogodzie piknik zakończył sentymentalny koncert jesienny, w którym wystąpiła Alternatywna Grupa Twórcza z Rożnowa. Tu słowa podziękowania dla Dyrektora GOK Pana Andrzeja Krupczyńskiego i jego pracowników za trud przy rozkładaniu sceny i przygotowaniu nagłośnienia. Jesteśmy zadowoleni i wdzięczni. Dziękujemy również wszystkim tym, którzy pomogli urzeczywistnić nasze pomysły. Trudno tutaj wymienić każdego z osobna, ale każdy zasługuje na słowa uznania.

– Doświadczenie jest coraz większe, jakie plany ma stowarzyszenie na najbliższą przyszłość?

M.R.: Teraz wzięliśmy głębszy oddech, chcemy się lepiej poznać, przyjąć nowych członków. Obecnie bierzemy udział w sobotnich szkoleniach, aby efektywniej pracować w stowarzyszeniu.

R.R.: Włączymy się w najbliższym czasie w akcję „Szlachetna Paczka”, wspierając w ten sposób naszego kolegę Machała Winiarskiego – lidera tej akcji. Poza tym myślimy o zbliżających się świętach, przygotowaniu Dnia Seniora, a w przyszłym roku bardzo chcielibyśmy zorganizować sztafetę dla młodzieży z okazji Dnia Niepodległości.

– Włodarzom gminy pozostaje wspierać tak szlachetne inicjatywy. Czego mogę życzyć stowarzyszeniu?

M.R.: Myślę, że udanych kolejnych realizacji i pieniędzy… Jak na razie chęci i pomysłów nam nie brakuje. Już w kolejce czekają publikacje z zapomnianymi grami i zabawami, przyśpiewkami, piosenkami. I cel najważniejszy – powstanie izby regionalnej „Na Tropie Pamiątek Przeszłości”. Korzystając z okazji dziękujemy Panu Wójtowi Józefowi Tobiaszowi za wsparcie, życzliwość oraz obecność na naszych imprezach. Myślę, że to kiedyś zaprocentuje.

– Dziękuję serdecznie za rozmowę i zapowiadam już teraz swój udział w organizowanych przez stowarzyszenie wydarzeniach w 2012 roku.

M.R.: Dziękujemy i zapraszamy ponownie do gminy Gródek nad Dunajcem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *